Menu witryny
Start
Orurowania
Zabudowy do PICK-UP
Siatki Alu Sport
BUS VW T4 Styling
BUS VW T5 Styling
BUS VITO Styling
Dystanse do kół
Ramki na Zegary
Kierownice sportowe
Układ hamulcowy
Układ Wydechowy
Filtry stożkowe
Zestawy XENONOWE
Żarówki
Diody LED
Chrom - listwy,tablice
Fotele sportowe
Mocowania do foteli
FELGI
Wskazniki AUTO GAUGE
Car Styling
Galeria Fotki Zloty
Porady
Meguiar's - Pielegnacja
Szukaj
Kontakt

Nieświeży oddech  czyli jak nie należy robić wydechu
Nieświeży oddech – czyli jak nie należy robić wydechu

Czy wszystkie sportowe wydechy są takie same? Wiemy, że różne tłumiki mogą powodować różnice w przepływie spalin. A co jeśli chodzi o jakość wykonania i dobór materiałów? Oto samochód, który zanotował różnice mocy w zakresie 10%, zależnie od zamontowanego wydechu...

Opel Astra 1.8, rocznik 1999 to typowe często modyfikowane auto. Postawiony na 17-stkach, przyciemnione szyby, obniżone zawieszenie i pełny pakiet ospoilerowania. Następną pozycją na liście rzeczy do zrobienia był wydech. Logiczna decyzja, przyznajemy. Jako typowy tuningowy "konsument", właściciel auta oddał je do pobliskiego warsztatu tłumikarskiego, reklamującego się jako "tuningowy". "Nie ma sprawy" - powiedzieli - "zostaw tylko samochód na jakiś czas..."

Grubo ponad 1500 złotych później, nasz bohater odebrał samochód z nowym kolektorem wydechowym typu 4>2>1, rurą wydechową 60mm z nierdzewki, sportowym katalizatorem, nowym środkowym i końcowym tłumikiem i błyszczącą podwójną końcówką. Wykonanie tego rozdzielono na dwa dni, łącznie 8 godzin robocizny. Na oko, jeden roboczodzień to trochę zbyt mało, żeby stworzyć produkt wysokiej jakości. A jak sprawdziło się to na drodze?

Kiedy tylko wyjechał na ulicę, stało się oczywiste, że coś było nie tak - głównie dlatego, że nowy kolektor spowodował niebezpieczny spadek reakcji na gaz na niskich obrotach. Prawdę powiedziawszy, włączanie się do ruchu bywało czasami przerażającym przeżyciem. "Sekundy mijały, zanim nawet wystartowałeś" - powiedział nam - "na górze, owszem - była lekka poprawa osiągów, ale ciągle jednak czuło się, i było słychać, że silnik jest trzymany przez wydech".

Jednak zamiast wrócić do firmy, która wykonała wydech w jego Astrze, nasz kolega pojechał do drogiego specjalisty i poprosił go o ocenę sytuacji.

Werdykt - "Zamontowano ci kompletnie gówniany układ wydechowy"

Rozwiązanie? - "Musisz zrobić wszystko od nowa"

Jak nie robić układów wydechowych

Pokażemy teraz przegląd wydechu wykonanego przez ów "tuningowy" warsztat tłumikarski i pokażemy, dlaczego był on znacznie gorszy od seryjnego.

Największy opór stawiał nowy kolektor wydechowy. Został on zrobiony giętych naciskowo rurek 30mm, o zupełnie przypadkowych (nierównych) długościach. Średnica rur przed i po złączeniu 4-2 była taka sama.

Po zbadaniu wnętrza rur, okazywało się, że rury zostały po prostu wsunięte do złączki na głębokość 2cm i zaspawane od zewnątrz. Chyba nie trzeba tłumaczyć, że wystający na 2cm kawałek rury dramatycznie pogarsza efektywność przepływu! Spawy są bardzo duże i brzydkie. Najwyraźniej chciano pozatykać nimi szpary pomiędzy rurami, które są źle ułożone względem siebie.

Zwróćcie uwagę, jak paskudnie zaspawano rurę systemu EGR (recyrkulacji spalin) Ktoś najwyraźniej uważał, że zyska w ten sposób 1% mocy. Straszne.
Trochę dalej, giętka złączka (wymagana w większości samochodów z silnikiem umieszczonym poprzecznie) została połączona z przednią rurą pod kątem. To spowoduje w przyszłości znacznie szybsze zużycie tego elementu! Oczywiście, nie pomaga również w przepływie gazów.

Następnie dochodzimy do katalizatora. Tuż przed nim wykonano ordynarne zagięcie, które kończy dokładnie w wejściu do katalizatora bardzo nieeleganckim spawem, z resztą niedokładnym - wydech jest w tym miejscu dziurawy. Sądząc po charakterze tych niedokładności, sądzimy, że spawanie odbyło się na samochodzie. "Tunerom" nie chciało się zdemontować wydechu, żeby zrobić pełne spawy na całym obwodzie rury.

Po przejściu przez środkowy tłumik przelotowy, gazy są ponownie zdławione przez naciskowe zagięcie, aby przejść ponad tylną belką. Dalej znajduje się "sportowy" tłumik. Nie jest on przelotowy (wlot jest z boku, a wylot na środku!) i został powieszony na wieszakach odciętych od seryjnego wydechu. Oznacza to, że starego wydechu nie da się więc już założyć z powrotem.

Ponownie, rura wydechowa została przyspawana do tłumika pod kątem. Spowoduje to znacznie szybsze wypalenie się wnętrza tłumika w tym miejscu, jak również pogarsza przepływ.

I na sam koniec - następny, błyszczący kwiatek! Zamiast po prostu wybrać tłumik z podwójną końcówką, założono ciasną złączkę w kształcie "Y" na tłumik z pojedynczym wyjściem. Jedyną funkcją jaką spełni w swoim życiu taka złączka jest blokowanie przepływu gazów.

Ah, no i - znowu - czy te spawy nie jest po prostu debeściackie?!



Jak powinno to wyglądać

A oto jak - w ciągu pełnych dwóch dni pracy - zbudowano lepszy układ wydechowy. O ile lepszy? Zobaczycie na wykresie z hamowni.

Najpierw, posługując się fabryczną uszczelką, stworzono szablon dla płyty mocującej kolektor wydechowy. Przy wycinaniu płyty szczególną uwagę poświęcono dopasowaniu jej do kanałów wydechowych. Następnie bardzo ostrożnie złożono gięte rdzeniowo rury 40mm (pierwotne) i 50mm (wtórne). Zostały one tak ułożone, aby ich długości były z dużym przybliżeniem równe. Całość wygląda znacznie bardziej elegancko, a także działa o wiele lepiej.

Zwróćcie uwagę, że rury są tej samej długości, zgięcia mają stały promień, a wszystkie spawy są znacznie dokładniejsze. Dużo czasu poświęcono, aby upewnić się, że wewnętrzny przepływ będzie pozbawiony turbulencji.

Giętką złączkę zamocowano do płynnego zagięcia, zamiast po prostu przyspawać ją pod kątem. Rura prowadząca do katalizatora jest dokładnie tej samej średnicy, co jego wlot.

Kawałek prostej rury prowadzi następnie do środkowego tłumika.



Wszystkie połączenia na tym etapie były wykonywane na wydechu zdjętym z samochodu i sprawdzane na poziomie ziemi. Pozwala to na sprawne obspawanie całego obwodu rury i dokładną inspekcję wykonanych połączeń.

Na odcinku ponad tylną belką użyto zagięć giętych rdzeniowo, ponownie zdejmując wydech z samochodu. Dokładne dopasowanie pozwoliło też na znacznie mniejszy kąt wejścia do tylnego tłumika.

Na koniec do każdego z zakończeń przepływowego tłumika przyspawano ładne końcówki. Aby je zmieścić, nie obyło się bez małej modyfikacji zderzaka!

Teraz już tylko splunąć i wypolerować. Mission complete.

Wyniki

Aby udowodnić, że grube pieniądze nie zostały tym razem wyrzucone w błoto, nasz kolega pojechał na hamownię, gdzie porównano stary, "gówniany" układ wydechowy z nowym, "porządnym". Różnica była naprawdę niesamowita.

Moc i moment silnika z "gównianym układem" jest pokazana zieloną linią, a z "porządnym" - niebieską linią. Przy wolnych obrotach różnica w mocy wynosiła około 11%, a przy mocy maksymalnej - 10%. Co ważne, znaczny wzrost zanotowano w całym zakresie obrotów.

Właściciel nie kryje zadowolenia - "Jest 100% lepiej. Brzmi lepiej, jest wykonany lepiej i ma więcej mocy. Reakcja na pedał jest drastycznie polepszona!"

Oczywiście, istnieje więcej niż jeden dobry zakład tłumikarski. Jest jednak także ogromna ilość złych warsztatów. Dlatego należy się dobrze rozeznać, zanim się do któregoś wstawi ukochany pojazd.

 © Extreme Design 2005 Poland 27-200 Starachowice, ul. Partyzantów 104, tel/ fax: +48 41 274 75 24
Polecamy naszą nową stronę internetową z pełną ofertą orurowania do wszystkich typów samochodów. | Statystyki serwisu: